1 czerwca 2013

Zapiekane naleśniki ze szpinakiem pod beszamelem / Największe w historii blogowe śniadanie :)



Mój debiut jeśli chodzi o zapiekane naleśniki na wytrawnie! Przyrządzone z przepisu Julii Child, delikatne i przyjemnie maślane w smaku. Bardzo elastyczne co pozwala na dokładne zwijanie. Zapieczone pod pysznym sosem beszamelowym, którego użyłam również w TYM przepisie na lasagne ze szpinakiem. Nie wierzyłam, że będą aż tak smaczne. Dzisiejsze danie stworzone na potrzeby Dnia Dziecka - uczczonego w towarzystwie naszej naleśnikowej blogowej ekipy, w której skład wchodzą :

Maria'nTruskawkaMartynaczekolaadowaaaagateqMagdaDariaLolafantasmagorjaKlaudia PkeralaslyvviaBrendamania179JustynaDorotaAlaolalaMimikateAshtraySzkarapensjonarkaRocksankaSiaśkaSandra KarolinaolikpiotejEmmaGrowingUpBlaithinwhinessKasiaOlaMarysiaMisiaMagda


Składniki (1 porcja - 5 małych naleśniczków o śr. 15 cm)* - wykorzystałam tylko 4, bo więcej się nie zmieściło :) :
Ciasto:
- 50 g mąki pszennej
- 1 jajko
- 50 g wody
- 50 g mleka
- łyżka stopionego masła
- szczypta soli

Wszystkie składniki miksujemy ze sobą i odstawiamy na 30 min do lodówki. Po tym czasie pieczemy na patelni bez tłuszczu. 

Farsz:
- 150 g szpinaku (użyłam mrożonego w sosie śmietanowym z Hortexu)
- 50 g twarogu
- ząbek czosnku
- sól
- pieprz - kilka przekręceń młynkiem

Szpinak rozmrażamy w garnku, mieszamy i odparowujemy lekko, jeśli jest zbyt wilgotny, odciśnijmy go w celu pozbycia się nadmiaru wody. Następnie dodajemy pokruszony twaróg, ząbek czosnku przeciśniętego przez praskę i przyprawy wg smaku.

Beszamel: 
- 3/4 szklanki mleka
- 1 kopiasta łyżka mąki pszennej
- 2 kopiaste łyżki masła
- sól, pieprz do smaku
- szczypta gałki muszkatołowej

W rondelku podgrzewamy masło, następnie mieszamy je z mąką, aż "zasmażka będzie gładka. Stopniowo dodajemy mleko bez przerwy mieszając. Doprawiamy wg uznania mieszając do zgęstnienia. 

Naleśniki smarujemy farszem i zawijamy w rulony. Przekładamy do wysmarowanego beszamelem naczynia żaroodpornego (22 x 11 cm), polewamy beszamelem i posypujemy opcjonalnie startym żółtym serem. Zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 190ºC przez ok. 25-30 minut.

*mam taką małą patelnię i wolę zrobić 5 malutkich, które idealnie zmieszczą się po zawinięciu do naczynka. Z takich proporcji wychodzą 3 duże naleśniki.

9 komentarzy:

  1. jak na razie jesteś pierwszą osobą z akcji która naleśniki zaserwowała dzisiaj na wytrawnie! :) prezentują się przepysznie! dziękuję za wspólne śniadanie ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. O świetna sprawa, pod beszamelem jadłam tylko cannelloni, ale takie naleśniki muszą smakować równie pysznie :)
    Miłego dnia dzieciaczku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, zgadzam się z Martyną, że wyróżniasz się spośród nas wszystkich wytrawnymi naleśnikami. Ale to musiało byc dobre!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wiem czemu smażyłaś naleśniki w nocy.
    Przesmacznego Dnia Bejbosza!

    OdpowiedzUsuń
  5. naleśniki są obłędne, kocham te ze szpinakiem i twarożkiem <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze szpinakiem uwielbiam! Wspaniale zapieczone :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo i mamy wytrawne naleśniki w akcji :D
    najlepszego z okazji dnia dziecka ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj. Wyróżniłam Twój Blog w konkursie Liebster Blog. Po więcej informacji zapraszam na Swojego Bloga lub bezpośrednio pod linkiem http://mkgotuje.blogspot.com/2013/06/nominacja-do-liebster-blog.html


    a to danie wygląda super

    OdpowiedzUsuń
  9. do wypróbowania! :) ale chyba na obiad hehehe

    OdpowiedzUsuń