30 maja 2013

Tarta truskawkowa na spodzie z Oreo


Na targowiskach i małych ulicznych stoiskach pojawiają się nasze polskie truskawki, a więc musiałam je czym prędzej wykorzystać. Jednym z moich wyborów była ta właśnie tarta, przepyszna, słodka i bardzo orzeźwiająca, na dodatek po raz kolejny dla wielbicieli Oreo! Polecam :)

12 maja 2013

Kokosowe-owsiane crumble truskawkowe

Crumble nie jadam zbyt często, ze względu na brak czasu i cierpliwości, by czekać na śniadanie. Jednak dla takiego smaku zdecydowanie WARTO poczekać te 30 minut, a potem rozkoszować się przepysznym smakiem miękkich i delikatnych truskawek pokrytych pyszną kokosową kruszonką na maśle kokosowym. Zjedzone wspólnie z Whiness podczas naszego niezapomnianego weekendu majowego :) Bez zastanawiania się, POLECAM.

4 maja 2013

Lasagne ze szpinakiem na pierwszy raz


Czy macie potrawy, których zawsze chcieliście skosztować, a jednak ciągle coś stawało na przeszkodzie by to zrobić? Niechęć do szpinaku, strach przed kompletną klapą, lub brak towarzyszy do przyrządzenia wspólnego obiadu? Tym razem razem z Whiness postanowiłyśmy ostatecznie podjąć się wyzwania i przygotować zachwalane przez wszystkich danie. Efekt? Ochy i achy rzucane naprzemiennie rozkoszując się każdym kolejnym kawałkiem. Idealnie doprawiony szpinak, kremowy beszamel połączony ze stopionym serem i pyszne płaty makaronu - to to czego tak bardzo wyczekiwałyśmy od długiego czasu. Kulinarny cel zaliczony z efektem idealnym - idealnym niczym duet Kasztan&Whin.

3 maja 2013

Spaghetti carbonara z wędliną drobiową


Gęsty, kremowy sos z dodatkiem wędliny drobiowej zamiast boczku, czyli zdrowsza alternatywa dla pysznego dania, które po raz kolejny trafiło celnie w moje gusta. Dodatkowo zjedzony wraz z Whiness, która nie dość, że zapewnia niezastąpione towarzystwo to jednocześnie dba o przepiękne zdjęcia. 

2 maja 2013

Naleśniki żytnie z pomarańczowym kremem, lemon curd i migdałami

Jedząc je przypominam sobie zeszłoroczne lato. Lato we Wrocławiu, gdzie pewnego dnia w jednej z kuchni na wagę zjadłam niepozornie na pierwszy rzut oka wyglądające naleśniki. Gdy ich skosztowałam nie mogłam powstrzymać się od zabrania ostatnich 3 sztuk na wynos do domu. Czekałam niemal rok wspominając tamten smak, a gdy przypadkiem go odtworzyłam  podczas spontanicznego dobierania dodatków, poczułam że osiągnęłam coś za czym tak bardzo tęskniłam. Na tyle by przygotować je po raz kolejny, na bardzo ważną okazję, dla równie ważnej osoby. Czy muszę więcej mówić? Nie, spojrzenie Whiness jedzącej to danie powiedziało mi wszystko. Warto było :)

Sernik miętowy na spodzie z oreo

Od kiedy moim oczom ukazał się przepis na miętowy sernik, nie mogłam doczekać się okazji by w końcu go przyrządzić. A okazja choć znalazła się szybko, zmusiła mnie do cierpliwego czekania. Ale wiecie, cierpliwość popłaca, a smak wynagradza wszystko. Bo gdy spotykają się  dwie blogerki, które na punkcie serników i mięty mają hopla, nie potrzebne są pytania o ochotę, czy trafność wyboru. To się po prostu wie.

 Mój sernik, zdjęcia Whiness, wspólna przyjemność.